Jak to jest z tymi Francuzami?

Wielu polskich kierowców uważa, że samochody pochodzenia francuskiego przysparzają wiele kłopotów. Citroen, Renault, Peugeot to klasyki światowej motoryzacji, są to jednak samochody które preferują zupełnie inną myśl technologiczną, niźli inni wielcy producenci. Samochody pochodzenia francuskiego są dość licznie spotykane na naszych drogach. Intensywnie prowadzony marketing. Stosunkowo niskie ceny za starsze rocznikowo auta kuszą, nawet wtedy, gdy znajomi nam podpowiadają i doradzają wybór innego pojazdu. To ma znaczenie wielkie dla świata współczesnej techniki, bowiem z samochodami francuskimi potocznie nazywanymi francuzami” jest cała masa problemów związanych z serwisowaniem. Sama wymiana żarówki w przedniej lampie Citroena wymaga dziś zdemontowania kilku wielkich podzespołów z poczynając od karoserii. To rodzi wielkie problemy, bowiem tego typu prace z reguły chcemy wykonywać sami, wszak nie chcemy płacić za coś nieskomplikowanego. Niestety francuska myśl technologiczna nie pozwala ot tak sobie zmieniać nawet samych żaróweczek. I niestety trzeba często jeździć do autoryzowanego serwisu, a ten kosztuje. Samochody pochodzenia francuskiego są też droższe w utrzymaniu, części zamienne są bowiem droższe niźli części do samochodów niemieckich. Jeśli to wszystko zebrać, to łatwo znaleźć przyczynę, dla której niechętnie sięgamy po francuskie pojazdy. Owszem – kiedy te jeżdżą bezawaryjnie to są świetne. Jeśli się jednak cokolwiek zepsuje, to zaczynają się problemy, w dodatku problemy niemałe, wszak nie każdy warsztat samochodowy chce nawet serwisować tego typu pojazdy.