Piłeś – nie jedź

Trudno sobie dziś wyobrazić życie bez samochodu. Te pojazdy towarzyszą nam teraz na każdym kroku, samochodami jeździmy do pracy, wieziemy dzieci do szkoły, wyruszamy samochodami w końcu na wczasy, bo podróże pociągami już dawno nam przeszły – zbyt duży tam bałagan, by dać się namówić na taka podróż. I nie ma co ukrywać – mimo, że samochody to dość spory koszt jeśli chodzi o zakup i utrzymanie, to jednak towarzysza nam każdego dnia, bo ułatwiają życie. Nie chodzi tutaj o samo poczucie luksusu, ale o praktyczność. Ale żeby samochody i ich stosowanie codzienne miało jakikolwiek sens, to należy mieć prawo jazdy. Już samo ich zdobycie wiąże się z wieloma wyzwaniami, bowiem nie tak łatwo prawo do kierowania uzyskać. Później zaczyna się najważniejsze – życie w trzeźwości. Jeśli bowiem często używamy samochodu, to nie możemy sobie pozwolić na picie, nawet w niewielkich ilościach. Oczywiście nie można generalizować, wieczorem po kolacji można wypić piwo lub lampkę wina, nie mniej do obiadu się nie da. A jeśli piłeś, to nie jedź – nie waż się siadać za kierownicę. Już sama kontrola policyjna sprawi, że stracimy ważne prawo jazdy,a jeśli spowodujemy wypadek tragiczny w skutkach, to można nawet skończyć w więzieniu tylko za sam fakt jazdy po pijanemu. Samo picie więc może zniszczyć naszą karierę kierowców, może także zniszczyć nasza ideę używania samochodu.